KS ZAWKRZE MŁAWA

Przejdź do treści

Menu główne:

Data publikacji: 13.03.2019 r.

Horror w Jedlińsku. Szwęch prawie bezbłędny
Siatkarze mławskiego Zawkrza przerwali serię nieudanych spotkań. W Jedlińsku okazali się lepsi od miejscowego Radmotu, choć swoją wyższość wykazali dopiero w tie-breaku. Duży wpływ na taki przebieg spotkania miał osłabiony skład naszej ekipy.
Trener Szymon Zejer zabrał w podróż do powiatu radomskiego zaledwie siedmiu swoich podopiecznych. Z różnych względów zabrakło m.in. podstawowego rozgrywającego Pawła Domżalskiego, podstawowego atakującego Mateusza Paluszkiewicza oraz podstawowego środkowego Łukasza Bobera. Do tego trzeba dodać nieobecności Michała Drajera i kontuzjowanego Roberta Rybki.
Na szczęście zawkrzanie poradzili sobie z rywalem, choć gdyby posiadali pełniejszą kadrę, mogliby nawet sięgnąć po komplet punktów. Ostatecznie wszystko rozstrzygnęło dopiero w piątej partii – cały mecz trwał sto dwadzieścia minut. Lider ekipy okazał się Tomasz Szwęch (na zdjęciu). Zdobył aż 23 punkty, wszystkie w ataku (pomylił się tylko dwa razy). Dziewiętnaście dorzucił Radosław Rochna, czternaście Kacper Wiśniewski, siedem Dominik Marlęga, a po pięć Krzysztof Szafraniec i Łukasz Cichowski. Nie punktował tylko libero Serafin Gruźlewski, ale w swojej dziedzinie czyli przejęciu okazał się prawdziwym mistrzem. Nie odebrał zaledwie dwóch zagrywek rywali.
W następnym meczu, zaplanowanym na sobotę 16 marca Zawkrze zmierzy się na wyjeździe z SPS-em GOSiR-em Blue Gaz Mrozy.
SPS Radmot Jedlińsk – KS Zawkrze Mława 2:3 (23:25, 25:12, 21:25, 25:20, 20:22)
Zawkrze: Tomasz Szwęch, Kacper Wiśniewski, Radosław Rochna, Krzysztof Szafraniec, Dominik Marlęga, Łukasz Cichowski oraz Serafin Gruźlewski (libero)
Data publikacji: 07.03.2019 r.

Zawkrze poza czwórką. Z MDK-iem dobry tylko początek
Już tylko trzy spotkania do rozegrania w tym sezonie pozostały siatkarzom mławskiego Zawkrza. Niestety wszystko wskazuje, że podopiecznym Szymona Zejera nie uda się przedrzeć na podium. Po dwóch porażkach z rzędu spadli na szóste miejsce w tabeli. Do rywali z Wolanowa tracą już osiem oczek.
Po niepowodzeniu w Kobyłce, zawkrzanie nie sprostali także konkurentom ze stołecznego MKS-u MDK. Choć początek niedzielnego spotkania był bardzo obiecujący. W premierowym secie zaskoczyli rywali różnorodną zagrywką, na dodatek wystrzegali się niewymuszonych błędów. Efekt takiej postawy przyniósł wymierne korzyści. Nasza drużyna objęła prowadzenie.
Potem jednak sytuacja na parkiecie zupełnie się odwróciła. Gra Zawkrza zmieniła się nie do poznania – nie pomagały brane czasy oraz roszady personalne dokonywane przez Zejera. Dysponujący znacznie lepszymi warunkami fizycznymi warszawianie okazali się bezlitośni. Triumfowali w trzech partiach, w dwóch ostatnich nie pozwolili naszym graczom na przekroczenie granicy dwudziestu zdobytych punktów.
W następnym meczu mławianie zmierzą się na wyjeździe z SPS-em Radmot Jedlińsk. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 10 marca.
MKS MDK Warszawa – KS Zawkrze Mława 3:1 (22:25, 25:21, 25:18, 25:16)
Zawkrze: Krzysztof Szafraniec, Radosław Rochna, Tomasz Szwęch, Mateusz Paluszkiewicz, Dominik Marlęga, Łukasz Bober oraz Serafin Gruźlewski (libero) i Paweł Domżalski, Kacper Wiśniewski, Michał Drajer, Łukasz Cichowski,
Data publikacji: 28.02.2019 r.

Wicher za mocny po raz drugi
Sezon w siatkarskiej trzeciej lidze dobiega powoli końca. O dwóch czołowych lokatach reprezentanci mławskiego Zawkrza mogą już raczej zapomnieć. Próbują wdrapać się na podium, ale na razie tracą do trzeciego w tabeli Jaguara Wolanów pięć punktów.
W ostatnią niedzielę lutego nie udało się tej straty zniwelować. Wyprawa do Kobyłki, na boisko wicelidera, przyniosła ósmą porażkę w sezonie.
– Wiedzieliśmy, że rewanżowy mecz z Wichrem będzie trudną przeprawą dla naszego zespołu. Konkurenci dysponują dużo lepszymi warunkami fizycznymi, szczególnie na środku. Niestety miało to znaczenie w tym spotkaniu – podkreślał trener zawkrzan Szymon Zejer.
W premierowej partii nasi gracze spisali się bardzo słabo. Nie poradzili sobie z zagrywką rywali, co wpłynęło na postawę w innych elementach. Do tego doszły błędy w polu zagrywki – w sumie przydarzyło się aż siedem pomyłek.
W kolejnych odsłonach mławianie zagrali lepiej, ale nie na tyle, żeby sięgnąć po wygraną. Do połowy każdej z nich toczyła się wyrównana walka, ale w końcówkach zawsze więcej do powiedzenia mieli gospodarze.
W następnym meczu mławianie zmierzą się na wyjeździe z MKS-em MDK Warszawa. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 3 marca.

Wicher Kobyłka – KS Zawkrze Mława 3:0 (25:16, 25:22, 25:22)
Zawkrze: Paweł Domżalski, Radosław Rochna, Michał Drajer, Mateusz Paluszkiewicz, Dominik Marlęga, Łukasz Bober oraz Serafin Gruźlewski (libero) i Łukasz Cichowski, Tomasz Szwęch, Kacper Wiśniewski,
 
Copyright 2018. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego