MARZEC - KS ZAWKRZE MŁAWA

Przejdź do treści

Menu główne:

AKTUALNOŚCI
Data publikacji: 30.03.2019 r.

Jaguar poszalał, Zawkrze bez szans
Po raz drugi w sezonie reprezentanci mławskiego Zawkrza nie sprostali rywalom z Wolanowa. O ile na swoim parkiecie ulegli 2:3, to w rewanżu byli praktycznie bez szans. W żadnym z trzech setów nie zagrozili przeciwnikom.
W Mławie podopieczni Szymona Zejera mogli nawet świętować triumf nad Jaguarem. Prowadzili 2:1, ale nie potrafili zadać decydującego ciosu rewelacji rozgrywek. Skończyło się na przegranej w tie-breaku.
Wówczas zawkrzanie wystąpili praktycznie w najsilniejszym składzie. W rewanżu już tak dobrze nie było – zabrakło m.in. Kacpra Wiśniewskiego, Michała Drajera, Mateusza Paluszkiewicza oraz duetu młodych środkowych – Dominika Marlęgi i Łukasza Bobera. Z konieczności na przyjęciu wystąpił Serafin Gruźlewski. Natomiast na pozycji libero debiutował junior Marcin Kowalski.
Niestety zespół w tak ekstremalnym zestawieniu personalnym nie zdołał nawiązać skutecznej walki z gospodarzami. Początek premierowego seta był jeszcze obiecujący, ale im dłużej toczyła się walka, przewaga Jaguara rosła. Skończyło się na przegranej naszych graczy 0:3. W końcowym rozrachunku zakończyli sezon na szóstej pozycji.

Jaguar Wolanów – KS Zawkrze Mława 3:0 (25:19, 25:21, 25:22)
Zawkrze: Krzysztof Szafraniec, Radosław Rochna, Tomasz Szwęch, Serafin Gruźlewski, Łukasz Cichowski, Robert Rybka oraz Marcin Kowalski (libero) i Cezary Kaliszewski

1. Sparta Grodzisk Mazowiecki 22 61 21 1 63:14
2. Wicher Kobyłka 22 51 17 5 55:22
3. Jaguar Wolanów 22 44 15 7 52:30
4. MKS MDK Warszawa 22 42 13 9 48:36
5. Iskra Warszawa 22 40 13 9 48:38
6. KS Zawkrze Mława 22 37 12 10 43:39
7. Camper Wyszków 22 34 11 11 43:40
8. SPS GOSiR Blue Gaz Mrozy 22 28 10 12 37:43
9. Olimp Skaryszew 22 27 9 12 36:45
10. ADS Wolta Warszawa 22 17 6 16 30:56
11. SPS Radmot Jedlińsk 22 12 4 18 22:57
12. SPS 4CV Garwolin 22 3 1 21 7:64
Data publikacji: 21.03.2019 r.

Awans Zawkrza do pierwszej piątki. Triumf w Mrozach
Zwyżkę formy w końcówce rundy zasadniczej notują siatkarze mławskiego Zawkrza. W Mrozach świętowali drugie z rzędu zwycięstwo. Bezradni gospodarze zdołali wygrać tylko jednego seta.
– Na rywalizację z GOSiR-em Blue Gaz dysponowałem liczniejszą kadrą, niż we wcześniejszych potyczkach – wyjaśnia trener naszego zespołu Szymon Zejer. – Niestety nadal czekam na powrót do składu Roberta Rybki, Łukasza Bobera i Mateusza Paluszkiewicza. Z konieczności kolejny mecz na pozycji atakującego musiał rozegrać Kacper Wiśniewski. Natomiast w rolę środkowych wcielili się Łukasz Cichowski i Dominik Marlęga. Dodatkowo do kadry dołączył kolejny junior Marcin Kowalski.
Początek meczu należał do gospodarzy – szybko wypracowali sobie paropunktową przewagę. Choć nasi gracze gonili ambitnie wynik, to w końcówce konkurenci zdołali przeważyć szalę na swoją korzyść.
Na szczęście nie poszli za ciosem. Kolejne odsłony okazały się bardziej udane dla zawkrzan. Wzmocnili zagrywkę, a to ułatwiło grę w każdym siatkarskim elemencie. Dzięki temu odwrócili zupełnie przebieg zmagań. Doprowadzili do wyrównania, po czym w kolejnych setach narzucili swoje warunki. To przyniosło wymierne korzyści. Sukces 3:1 przypieczętował Marlęga. Młody junior popisał się na koniec dwoma asami z pola serwisowego.
W ostatnim meczu fazy zasadniczej reprezentanci Zawkrza zmierzą się na wyjeździe z Jaguarem Wolanów. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 24 marca.

SPS GOSiR Blue Gaz Mrozy – KS Zawkrze Mława 1:3 (27:25, 17:25, 19:25, 22:25)
Zawkrze: Tomasz Szwęch, Kacper Wiśniewski, Radosław Rochna, Krzysztof Szafraniec, Dominik Marlęga, Łukasz Cichowski oraz Serafin Gruźlewski (libero) i Marcin Kowalski, Paweł Domżalski
Data publikacji: 13.03.2019 r.

Horror w Jedlińsku. Szwęch prawie bezbłędny
Siatkarze mławskiego Zawkrza przerwali serię nieudanych spotkań. W Jedlińsku okazali się lepsi od miejscowego Radmotu, choć swoją wyższość wykazali dopiero w tie-breaku. Duży wpływ na taki przebieg spotkania miał osłabiony skład naszej ekipy.
Trener Szymon Zejer zabrał w podróż do powiatu radomskiego zaledwie siedmiu swoich podopiecznych. Z różnych względów zabrakło m.in. podstawowego rozgrywającego Pawła Domżalskiego, podstawowego atakującego Mateusza Paluszkiewicza oraz podstawowego środkowego Łukasza Bobera. Do tego trzeba dodać nieobecności Michała Drajera i kontuzjowanego Roberta Rybki.
Na szczęście zawkrzanie poradzili sobie z rywalem, choć gdyby posiadali pełniejszą kadrę, mogliby nawet sięgnąć po komplet punktów. Ostatecznie wszystko rozstrzygnęło dopiero w piątej partii – cały mecz trwał sto dwadzieścia minut. Lider ekipy okazał się Tomasz Szwęch (na zdjęciu). Zdobył aż 23 punkty, wszystkie w ataku (pomylił się tylko dwa razy). Dziewiętnaście dorzucił Radosław Rochna, czternaście Kacper Wiśniewski, siedem Dominik Marlęga, a po pięć Krzysztof Szafraniec i Łukasz Cichowski. Nie punktował tylko libero Serafin Gruźlewski, ale w swojej dziedzinie czyli przejęciu okazał się prawdziwym mistrzem. Nie odebrał zaledwie dwóch zagrywek rywali.
W następnym meczu, zaplanowanym na sobotę 16 marca Zawkrze zmierzy się na wyjeździe z SPS-em GOSiR-em Blue Gaz Mrozy.
SPS Radmot Jedlińsk – KS Zawkrze Mława 2:3 (23:25, 25:12, 21:25, 25:20, 20:22)
Zawkrze: Tomasz Szwęch, Kacper Wiśniewski, Radosław Rochna, Krzysztof Szafraniec, Dominik Marlęga, Łukasz Cichowski oraz Serafin Gruźlewski (libero)
Data publikacji: 07.03.2019 r.

Zawkrze poza czwórką. Z MDK-iem dobry tylko początek
Już tylko trzy spotkania do rozegrania w tym sezonie pozostały siatkarzom mławskiego Zawkrza. Niestety wszystko wskazuje, że podopiecznym Szymona Zejera nie uda się przedrzeć na podium. Po dwóch porażkach z rzędu spadli na szóste miejsce w tabeli. Do rywali z Wolanowa tracą już osiem oczek.
Po niepowodzeniu w Kobyłce, zawkrzanie nie sprostali także konkurentom ze stołecznego MKS-u MDK. Choć początek niedzielnego spotkania był bardzo obiecujący. W premierowym secie zaskoczyli rywali różnorodną zagrywką, na dodatek wystrzegali się niewymuszonych błędów. Efekt takiej postawy przyniósł wymierne korzyści. Nasza drużyna objęła prowadzenie.
Potem jednak sytuacja na parkiecie zupełnie się odwróciła. Gra Zawkrza zmieniła się nie do poznania – nie pomagały brane czasy oraz roszady personalne dokonywane przez Zejera. Dysponujący znacznie lepszymi warunkami fizycznymi warszawianie okazali się bezlitośni. Triumfowali w trzech partiach, w dwóch ostatnich nie pozwolili naszym graczom na przekroczenie granicy dwudziestu zdobytych punktów.
W następnym meczu mławianie zmierzą się na wyjeździe z SPS-em Radmot Jedlińsk. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 10 marca.
MKS MDK Warszawa – KS Zawkrze Mława 3:1 (22:25, 25:21, 25:18, 25:16)
Zawkrze: Krzysztof Szafraniec, Radosław Rochna, Tomasz Szwęch, Mateusz Paluszkiewicz, Dominik Marlęga, Łukasz Bober oraz Serafin Gruźlewski (libero) i Paweł Domżalski, Kacper Wiśniewski, Michał Drajer, Łukasz Cichowski,
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego